W archiwalnym numerze „Ech leśnych” z 1930 roku natrafić można na niezwykle barwny opis żółwia błotnego. Autor tekstu przedstawia to zwierzę jako mieszkańca odludnych, podmokłych terenów, otoczonych rozległym lasem i wilgotnymi łąkami, na których rosły mchy, kępy traw, złociste kaczeńce oraz modre niezapominajki. Opis ten ma niemal poetycki charakter i ukazuje dawne postrzeganie przyrody.
W artykule zwrócono uwagę na niechęć ludzi do tego gatunku. Zacytowano wówczas pytanie: „I za co nienawidzili go ludzie? – Za jego powierzchowność oryginalną, a może po części za podobieństwo głowy do żmii”. Przypomniano także dawne wierzenia, według których żółw cieszył się niegdyś wielkim uznaniem, a jego przodkowie mieli dźwigać świat na swoich opancerzonych barkach. Ta opowieść balansuje między prawdą a baśnią.
Jeszcze w latach 60. XX wieku żółwie błotne występowały na terenie Nadleśnictwa Bielsk, w pobliżu wsi Stryki. Znajdowały się tam bagna nazywane „bołotem”, które zapewniały im dogodne warunki bytowania. Niestety przeprowadzona później melioracja doprowadziła do osuszenia tych terenów, w wyniku czego żółwie zniknęły. Pozostały po nich jedynie relacje ostatnich świadków.
Obecnie żółwia błotnego można spotkać między innymi w Poleskim Parku Narodowym. Gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną i nie stanowi zagrożenia dla człowieka. Historia z „Ech leśnych” pokazuje, jak zmieniało się podejście ludzi do przyrody i jak ważne jest zachowanie naturalnych siedlisk.
Źródło: Nadleśnictwo Supraśl
Fot. facebook.com

