Białostocka policja zatrzymała 38-letniego mężczyznę podejrzanego o zaatakowanie nożem 39-latka na osiedlu Sienkiewicza. Kluczową rolę w ujęciu sprawcy odegrał pies tropiący Wermut, który doprowadził funkcjonariuszy pod drzwi mieszkania ukrywającego się napastnika.
Zgłoszenie i pomoc na miejscu
Do dyżurnego komendy wpłynęło zgłoszenie o rannym mężczyźnie w rejonie bloków. Na miejsce natychmiast skierowano patrolowców oraz przewodnika z psami. Funkcjonariusze udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a 39-latek został przewieziony do szpitala.
Trop prowadzony po śladach krwi
Wermut podjął trop i poprowadził policjantów po śladach krwi prosto do jednego z mieszkań. W środku zastano 38-latka leżącego w łóżku. Mężczyzna utrzymywał, że nic się nie stało i że cały czas przebywał w domu. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli jednak zakrwawioną odzież należącą do zatrzymanego.
Drugi pies odkrył substancje
Nadziak – drugi czworonóg pracujący z tym samym przewodnikiem, specjalizujący się w wyszukiwaniu narkotyków – doprowadził policjantów do szafki. Znaleziono tam dwa foliowe woreczki z białym i biało-żółtym proszkiem oraz woreczek z dwiema tabletkami. Substancje zabezpieczono i przekazano do badań laboratoryjnych.
Zarzuty i grożąca kara
W chwili zatrzymania 38-latek był nietrzeźwy – miał blisko promil alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnej celi, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
„Czworonóg podjął trop i doprowadził funkcjonariuszy po śladach krwi bezpośrednio do drzwi mieszkania” – relacjonuje białostocka policja.
Sprawę prowadzi Komenda Miejska Policji w Białymstoku.
Źródło: Policja Podlaska
Fot. Pexels / Jozef Fehér

