W pierwszym meczu nowego sezonu klasy okręgowej piłkarze Narwi Choroszcz musieli uznać wyższość rywali z Gródka. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4, a gospodarze po raz pierwszy w tej rundzie zagrali w mocno odmłodzonym składzie.
Problemy kadrowe i słaba skuteczność
Zespół z Choroszczy przystąpił do meczu bez kilku kluczowych zawodników. Wśród nieobecnych znaleźli się między innymi Kuba Szymborski, Robert Krysztopik, Mateusz Łupiński oraz Adrian Packiewicz. Dodatkowo Patryk Jerączyk musiał pauzować za czerwoną kartkę otrzymaną w ostatnim spotkaniu juniorów, co osłabiło siłę ofensywną drużyny.
Mimo że przez większość meczu gra Narwi była senna i niedokładna, to w końcówce udało się stworzyć kilka sytuacji, które mogły dać remis. Ostatecznie zespół zdobył tylko dwie bramki, które zmniejszyły rozmiary porażki. Trener po meczu przyznał, że jego podopieczni nie zasłużyli na punkty.
Bramki dla Narwi
Na listę strzelców wpisali się Rafał Lenczewski oraz Piotr Ponichtera. Mimo porażki, kibice zgromadzeni na stadionie głośno wspierali drużynę przez całe spotkanie.
Władze klubu mają nadzieję, że był to najsłabszy występ w tej rundzie i już od następnej kolejki zespół wróci do skutecznej gry, jak w poprzednim sezonie. Kolejne spotkanie będzie okazją do zdobycia pierwszych punktów w nowych rozgrywkach.
Źródło: ULTRA NAREW Choroszcz
Fot. facebook.com
