Niecodzienne zgłoszenie trafiło do dyżurnego siemiatyckiej komendy Policji. Zgłaszająca mieszkanka powiatu siemiatyckiego poinformowała, że za pośrednictwem internetu otrzymała wiadomość od znajomej, która może znajdować się w sytuacji zagrażającej życiu. Problem polegał na tym, że kobieta nie znała dokładnego adresu ani pełnych danych osoby, którą znała wyłącznie z korespondencji na jednym z portali internetowych.
Niewiele informacji, dużo determinacji
Pomimo skąpych danych dyżurny asp. sztab. Adam Bobienko natychmiast podjął działania. Skierował pod wskazany adres dzielnicowego, a równolegle rozpoczął ustalanie miejsca pobytu kobiety. Kontaktował się z innymi jednostkami Policji oraz komórkami zajmującymi się przestępczością internetową. Dzięki analizie dostępnych informacji udało się najpierw ustalić miejscowość, a następnie zawęzić poszukiwania do konkretnego adresu na Dolnym Śląsku.
Współpraca ponad granicami województw
Dyżurny nawiązał kontakt z policjantami z właściwej jednostki na Dolnym Śląsku. Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził, że kobieta rzeczywiście znajduje się w sytuacji wymagającej pomocy. Funkcjonariusze wezwali zespół ratownictwa medycznego, który przejął nad nią opiekę.
Ta historia pokazuje, jak ważna jest szybka i skuteczna współpraca między jednostkami Policji z różnych regionów kraju. Nawet niewielka ilość informacji, w połączeniu z zaangażowaniem i doświadczeniem funkcjonariuszy, może przyczynić się do uratowania życia. Warto pamiętać, że w sytuacjach zagrożenia liczy się każda minuta, a zgłaszanie nawet niepełnych danych może zapoczątkować skuteczną akcję ratunkową.
Źródło: Policja Podlaska

