W meczu 7. kolejki Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim IV ligi podlaskiej Klub Sportowy Michałowo przegrał na wyjeździe z drugą drużyną ŁKS Łomża 1:3. Spotkanie od początku nie ułożyło się po myśli gości, którzy już w pierwszym kwadransie stracili dwie bramki.
Dwa ciosy na start
Najpierw po składnej akcji łomżanie objęli prowadzenie, a kilka minut później pięknym strzałem z rzutu wolnego z około 30 metra podwyższyli wynik na 2:0. Michałowo otrząsnęło się po tym zimnym prysznicu – uspokoiło grę i zaczęło stwarzać zagrożenie pod bramką rywala. Najbliżej kontaktu był Tomek Owerczuk, którego strzał głową trafił w poprzeczkę. Do przerwy utrzymywała się jednak dwubramkowa strata.
Kontakt i brak skuteczności
Po zmianach w szatni KS Michałowo wyszedł na drugą połowę z zupełnie innym nastawieniem, grając wysokim pressingiem. Przewaga optyczna zaczęła przekładać się na sytuacje – po jednej z akcji Dawid Andruszko zdecydował się na sprytny lob z około 30 metra i wrzucił bramkarzowi piłkę „za kołnierz”, dając kontakt. Chwilę później michałowianie mieli wymarzoną okazję do wyrównania, ale strzał Owerczuka został wyblokowany, dobitka Popiołka obroniona przez golkipera, a kolejna próba Seweryna trafiła w słupek.
Karny przesądził
Momentem zwrotnym okazał się rzut karny podyktowany przeciwko KS Michałowo. Joachim Witoszko w podręcznikowy sposób wygarnął piłkę zawodnikowi gospodarzy, jednak arbiter – zdaniem gości w krzywdzącej decyzji – wskazał na jedenastkę. Kapitan ŁKS pewnie wykorzystał rzut karny, ustalając wynik na 3:1.
Skład KS Michałowo: Kondrusiewicz – Ostaszewski, Owerczuk, Witoszko, Wojciechowski (kpt.) – Klimowicz (Chrzanowski), Andruszko, Bohdziel (Podbielski), Seweryn – Popiołek, Staszyński (Dąbrowski).
Przed drużyną z Michałowa kolejne duże wyzwanie – przyjazd do Michałowa wicelidera rozgrywek, Warmii Grajewo.
Źródło: profil Klub Sportowy Michałowo na Facebooku.
Źródło: Klub Sportowy Michałowo

